Nowe logobannery_NPKAudycje Radia ŁódźKonkursyLokale dla kreatywnychcoworkingŁódź Kreuje InnowacjeTelewizja TOYATVP3

Dobre praktyki

Cat Cat
 W Łodzi może lepiej trafiamy w gusta, bo to tu powstają nasze kolekcje. Właśnie to miasto i jego mieszkańcy nas inspirują. Nasze ubrania, które cieszą się największym powodzeniem, to rzeczy proste, ale zawsze charakterne, mocne formy, niby minimalistyczne i klasyczne, ale zawsze wyraziste. 
Wywiad z: Anną Lachowską właścicielką firmy Cat Cat (Piotrkowska 141)
Rozmawia: Maja Ruszkowska - Mazerant

Lokale, przydzielane w ramach konkursu, mają preferencyjne stawki czynszu. Czy to wysokość opłat była najważniejszym argumentem za wzięciem udziału w przetargu?

Najważniejsza była lokalizacja. W konkursie pojawiają się bardzo ciekawe, duże i małe przestrzenie. Myślę, że każdy może znaleźć coś stosownego do realizacji swojego pomysłu. Nasz lokal usytuowany jest na początku deptaku od strony niedawno otwartego nowego centrum przesiadkowego, vis-à-vis wejścia na OFF Piotrkowską, gdzie znajdują się takie miejsca, jak: butik Pan Tu Nie Stał, Brush Barber połączony ze sklepem marki Rush, kultowy „Spaleniak”, Klub DOM oraz kwiaciarnia Badylarze.

 

Czy taki konkurs jak „Lokale dla kreatywnych” to dobry pomysł na zwiększenie ruchu przy ulicy Piotrkowskiej oraz podniesienie jej „wartości”?

Tak, bardzo dobry. Dzięki niemu na ulicę Piotrkowską zaczęli sprowadzać się inwestorzy działający w bardzo prężnym teraz segmencie kreatywnych biznesów. Są to marki i miejsca, które przyciągają klientów, a jednocześnie nie można ich znaleźć w przestrzeniach stricte komercyjnych, jak galerie handlowe. Dzięki temu kreują wartości, które ceni ich odbiorca – autentyczność, dbałość o jakość, detal, lokalność, atmosferę. Nasz butki przyciąga bardzo fajną klientelę, np. ludzi lubiących ubierać się na czarno, a to nasz główny kolor, przewijający się we wszystkich kolekcjach. Miło jest siedzieć wieczorem na „Offie” i widzieć ludzi ubranych w Cat Cat.

 

Czy w Łodzi jest duże zapotrzebowanie na asortyment z Państwa sklepu? Jakie ubrania cieszą się największą popularnością?

Myślę, że jak w każdym innym mieście, moda to coś, co zawsze będzie potrzebne i będzie wzbudzać zainteresowanie. W Łodzi może lepiej trafiamy w gusta, bo to tu powstają nasze kolekcje. Właśnie to miasto i jego mieszkańcy nas inspirują. Nasze ubrania, które cieszą się największym powodzeniem, to rzeczy proste, ale zawsze charakterne, mocne formy, niby minimalistyczne i klasyczne, ale zawsze wyraziste.

 

Czy lokalizacja sklepu od frontu ulicy Piotrkowskiej pomaga w prowadzeniu działalności?

Lokalizacja frontowa w przypadku działalności handlowej jest konieczna. Oprócz handlu prowadzimy też działalność propagującą blogowanie o modzie. Kiedy event odbywa się w lokalu frontowym, automatycznie otwiera się na szerszą publikę. Osoby niezwiązane do tej pory z modą, blogami czy fotografią mają okazję wejść i może się tym zainteresują.

 

Ostatnio otrzymali Państwo wyróżnienie za propozycję witryny sklepowej...

Dostaliśmy wyróżnienie za projekt witryny nawiązujący do krawiectwa jako rzemiosła i zrealizujemy go w styczniu. Oczywiście witryna jest wizytówką firmy. W We Are Cat Cat przykładamy bardzo dużą wagę do ekspozycji. Każda rzecz jest oryginalna i warta zaprezentowania, ale musi tworzyć całość z resztą kolekcji. Klient powinien od razu widzieć całą ideę. Wnętrze sklepu ma być ciekawe i przyjazne, tak aby każdy chciał w nim spędzać czas. Nasze pomieszczenie jest trochę surowe, trochę eleganckie. Odsłoniliśmy konstrukcję bloku z lat 60. XX w., dodaliśmy szkło i metal, a to bardzo dobrze zagrało.

 

Jak wyobrażają sobie Państwo ulicę Piotrkowską za 3-5-10 lat?

Mamy nadzieję, że ulica Piotrkowska powróci do swojej świetności. Do nas przyjeżdżają klientki z Krakowa, Wrocławia i Warszawy. Mokotowska też zaczynała 10 lat temu od jednego butiku Ani Kuczyńskiej, a teraz prawie każda witryna to sklep czy showroom. Myślę, że to dobra idea, żeby w Łodzi, w mieście z tradycjami włókienniczymi na główną ulicę wróciła moda polska. I wierzę, że tak się stanie. Są tu już 4 ciekawe butiki, oferujące kolekcje na dobrym poziomie. Nadal są wolne lokale. Mamy też świetne klientki, wymagające, które wiedzą, czego chcą i szukają niebanalnych ubrań.

 

Jakie rady można przekazać osobom, które zastanawiają się nad skorzystaniem z programu „Lokale dla kreatywnych”?

Po prostu należy przystąpić do konkursu. Nie poddawać się, jeśli nawet od razu się nie uda. Nam wyszło za drugim razem.