Nowe logobannery_NPKAudycje Radia ŁódźKonkursyLokale dla kreatywnychcoworkingŁódź Kreuje InnowacjeTelewizja TOYATVP3

Dobre praktyki

Nowe technologie
 Na pewno moglibyśmy wymienić kilka argumentów zarówno za, jak i przeciw prowadzeniu działalności w Łodzi. Tutaj jednak się wychowaliśmy, otworzyliśmy działalność i otrzymaliśmy wsparcie. Nie odczuwamy specjalnych trudności w prowadzeniu firmy w Łodzi. 
Wywiad z: Rafałem Krzyżańskim z firmy Listonic
Rozmawia: Maja Ruszkowska-Mazerant (www.purpose.com.pl)

Po co nam Listonic?

Listonic to wygodna lista zakupów, która ma usprawnić codzienne zakupy, pomóc zrobić je szybciej i wygodniej.  Aplikacja jest do tego stworzona, bo w przeciwieństwie do tradycyjnej kartki i długopisu daje zdecydowanie więcej możliwości, które przydarzą się na co dzień.  Przede wszystkim jest usługą mobilną, działającą na wszystkich telefonach komórkowych oraz na stronie http://listonic.com, dzięki czemu nigdy się jej nie zapomni zabrać i w każdej chwili można dopisać do niej nowe produkty.

Z Listonic zakupy zrobimy szybciej. Produkty zapisane na liście sortują się według ułożenia na sklepowych półkach. Dzięki temu, bez względu na kolejność wpisywania na listę, mleko zawsze będzie obok jogurtu, a papryka obok jabłek.

Dodatkowo Listonic zapewnia wygodę wspólnego robienia zakupów. Każdą listę można współdzielić w rodzinie lub ze znajomymi. W takiej sytuacji zmiany wprowadzane na liście przez jednego użytkownika (oznaczenie przedmiotu jako kupiony, dodanie nowego) synchronizują się w czasie rzeczywistym z listami innych osób.

Aplikacja podpowie też, co możemy kupić taniej. Listonic automatycznie dopasowuje najlepsze oferty z gazetek promocyjnych marketów do przedmiotów zapisanych na liście zakupów. W praktyce wygląda to tak, że zmieniliśmy rolę gazetek promocyjnych. Do tej pory to konsument musiał szukać interesującej oferty, a teraz ofert pasujących do przedmiotów już zapisanych na liście zakupów szuka Listonic.

Dodatkowo aplikacja wyposażona jest w skaner kodów kreskowych. Dzięki Listonic dowiemy się więcej o 99% produktów FMCG [fast moving consumer foods -- produkty sprzedawane szybko i po niskich cenach – przyp. red.], dostępnych w polskich sklepach. Po rozpoznaniu kodu zobaczymy zdjęcia, ceny, opinie, komentarze i rozbudowany opis produktu. To bezcenne narzędzie dla osób, które chcą wiedzieć, co kupują, i niezwykła pomoc, kiedy chcemy wskazać innemu użytkownikowi aplikacji, o który dokładnie produkt nam chodzi.

Listonic pomoże także przygotować pyszny obiad lub romantyczną kolację. W aplikacji dostępne są inspiracje kulinarne. Użytkownik może w telefonie przejrzeć najnowsze przepisy publikowane na blogach i serwisach internetowych współpracujących z Listonic, a następnie jednym kliknięciem zapisać listę potrzebnych produktów. Dzięki temu pomysły na obiady nigdy się nie skończą.

Na czym polega przewaga Listonica nad innymi tego typu aplikacjami?

Przede wszystkim niewiele jest tak rozbudowanych aplikacji, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Możemy mówić o aplikacji do tworzenia list zakupów, mogą być też aplikacje z ofertami promocyjnymi sklepów czy przepisami kulinarnymi. Listonic łączy te trzy oferty w wygodny sposób. Możemy przeglądać przepisy różnych autorów, promocje są dopasowane do naszych produktów, a lista zakupów jest posortowana i można dzielić się nią z innymi. Listonic jest jedyną aplikacją przeznaczoną dla polskiego konsumenta z takimi możliwościami.

Pamiętam początki Listonica, kiedy miał znacznie mniej funkcji niż w tej chwili.

Kiedy powstał Listonic, wszyscy byli na etapie cieszenia się z aparatu fotograficznego w telefonie komórkowym. Wtedy był to więc mocno innowacyjny projekt, który dopiero był zapowiedzią, że w niedalekiej przyszłości będziemy korzystać z aplikacji mobilnych. Obecnie program do listy zakupów w telefonie nie jest niczym niezwykłym. W związku z tym chętnie rozwijamy produkt o nowe funkcje.

Najtrudniejsze jest wymyślenie, co mogłoby ułatwić proces zakupów dużej liczbie osób. Często korzystamy z podpowiedzi użytkowników, którzy piszą nam, jakie rozwiązania ułatwiłyby zakupy. Następnie przebiega proces projektowania i programowania, z którymi nie mamy problemów, bo jesteśmy zgranym i doświadczonym zespołem. Rynek mobilny zmienia się na naszych oczach i jesteśmy częścią tych zmian, co niesamowicie nas cieszy i daje satysfakcję.

Czytałam opinie użytkowników Listonica, którzy zarzucają przede wszystkim, że jest w nim za mała liczba sklepów. Czy to się zmieni?

Rozumiemy te zarzuty i wiemy, że najlepiej byłoby prezentować ofertę wszystkich polskich sklepów. Niestety to nie zależy jedynie od nas. Jeżeli dana sieć handlowa nie chce z nami współpracować, nie podpiszemy umowy i w związku z tym nie możemy nic zrobić z jej ofertą. Tym bardziej, że nie publikujemy gazetki promocyjnej w formie prostego PDF-a. Musimy, po pierwsze, każdą gazetkę dostosować do odpowiedniego wyglądu w telefonie, po drugie, sprawić, żeby promocje dopasowywały się do przedmiotów zapisanych na liście.

W grudniu 2011 roku wprowadziliśmy funkcję wspólnie z Realem, następnie rozpoczęliśmy współpracę z Carrefourem, delikatesami Alma oraz Piotr i Paweł. Stale prowadzimy rozmowy i mamy nadzieję na dalszy rozwój i większą liczbę sklepów.

Jak dużo osób w tej chwili korzysta z Listonica? W aplikacji Play widziałam 100 tys. pobrań.

Aplikację z Google Play pobrano prawie 150 tys. razy. Na wszystkich platformach mamy około 250 tys. użytkowników. Co miesiąc tworzonych jest ponad 60 tys. list zakupów i zapisywanych ponad 600 tys. produktów.

W jaki sposób Listonic zarabia na siebie, skoro jest bezpłatny dla użytkowników? Czy koszty pokrywają reklamy?

Listonic zarabia na obecności innych marek w aplikacji. Nie są to tylko standardowe reklamy, ale także partnerstwa czy dodatkowe formy współpracy. Aplikacja jest darmowa i nie będziemy wprowadzać płatności dla użytkowników. W związku z tym wszystkie koszty funkcjonowania firmy pokrywamy z naszych działań sprzedażowych.

Ciekawi mnie również, ile osób pracuje nad aplikacją, nad jej rozwojem i udoskonaleniem.

Nad aplikacją Listonic pracuje obecnie 11 osób. Wśród nich są programiści mobilni i webowi, graficy, osoby odpowiadające za testy, public relations i marketing. Rozwijamy aplikację na trzy najpopularniejsze systemy mobilne: Android, iOS oraz Windows Phone 7. Wspieramy technicznie także aplikacje na Windows Mobile, BlackBerry OS oraz Javę.

A jak wyglądają plany, z jaką częstotliwością możemy się spodziewać nowych dodatków i rozwiązań?

Kilka miesięcy temu wprowadziliśmy „Inspiracje kulinarne”, „Szybką listę” oraz możliwość korzystania z aplikacji bez zakładania konta. Obecnie pracujemy nad nową aplikacją sygnowaną przez Listonic. Równocześnie obserwujemy rynek i potrzeby polskich konsumentów. Na pewno będziemy pracować nad wyglądem i działaniem aplikacji mobilnych i webowej.

Pracują Państwo w Łodzi. Jaki jest Państwa stosunek do miasta? Czy prowadzenie takiej firmy właśnie tutaj jest łatwe?

Na pewno moglibyśmy wymienić kilka argumentów zarówno za, jak i przeciw prowadzeniu działalności w Łodzi. Tutaj jednak się wychowaliśmy, otworzyliśmy działalność i otrzymaliśmy wsparcie. Nie odczuwamy specjalnych trudności w prowadzeniu firmy w Łodzi.

Łódź miastem przemysłów kreatywnych, co to dla Państwa oznacza?

Według nas Łódź miastem przemysłów kreatywnych oznacza, że miasto wspiera osoby tworzące własne biznesy, inwestujące w innowacje. Miasto promuje ciekawe rozwiązania i nieprzeciętnych mieszkańców. W naszym przypadku objawiło się to Nagrodą Specjalną Prezydenta Łodzi w konkursie Łódź Proponuje, Innowacyjni i Kreatywni 2010. Jesteśmy wdzięczni za wyróżnienie i za to, że mogliśmy reprezentować miasto jako właśnie kreatywni przedsiębiorcy.